Karczma/Restauracja u Wnuka Zakopane

Wakacje już tuż tuż... wiec pewnie nie jedni z Was wybierają się nie tylko nad morze,ale i w góry.. a konkretnie pod samiuśkie Tatry czyli do Zakopanego... Po wędrówkach na szlakach każdy z nas myśli o tym by dobrze zjeść,zregenerować siły i dobrze się pobawić.... Jednym z takich miejsc które zdobyły moje serce jest Karcma u Wnuka która znajduje się przy jednej z zabytkowych ulic nieopodal Kościółka na Pęksowym Brzyzku  a jest to ulica Kościeliska 8... Jest to najstarsza Karczma w Zakopanem mieści się ona w pięknym drewnianym domu. Klimat jaki jest w tym miejscu jest nie do opisania.. Pierwszego dnia pobytu poszłyśmy tam na kolacje ponieważ mieszkałyśmy praktycznie na przeciwko Restauracji... Zamówiłyśmy wtedy standardowo jak to na Podhalu Kwaśnicę z żeberkiem i grulami ... Jadłam  w wielu miejscach tę słynna zupę ale tam  przeszła moje oczekiwania z resztą nie tylko moje... Ojjj ale na zupie się nie zakończyło... Gdyż grała tam Kapela Góralska co uświetniło ten wieczór tam spędzony i dodało uroku temu miejscu . Obsługa tam zasługuje na bardzo duży plus gdyż byli bardzo mili i uczynni a zarazem można było z nimi zamienić kilka słów... Przez cały tydzień który spędziliśmy na Podhalu  stołowaliśmy się tam i zazwyczaj były to kolacje gdyż chcieliśmy jak najdłużej korzystać z dobrej kuchni jaką tam serwują oraz dobrej zabawy której nie brakowało...
Jeśli ktoś z Was się tam wybiera polecam spróbować wyżej wymienionej Kwaśnicy jak i : Zupę Zbójecką, Oscypek na gorąco z żurawina, Szaszłyk z jagnięcia, Moskol po pańsku.. (i do tego świetne piwko z sokiem).







Komentarze

Obserwatorzy

Google+ Followers