Fake Bake Bronzer-Jednodniowy bronzer

O naturalnej opaleniźnie możemy już zapomnieć :(
Ja już jestem blada jak nie wiem co ...
Czas na solarium i kosmetyki samoopalające.
Zwłaszcza to drugie jest mniej szkodliwe dla naszej skóry a może błyskawicznie poprawić koloryt naszej skóry .
Jednym z takich produktów jest Fake bake Bronzer.

Opis producenta:
Dzięki Fake Bake Bronzer uzyskasz natychmiastową, naturalną opaleniznę. Idealne połączenie kolorów Fake Bake zapewnia pokrycie przebarwień skóry. Ten luksusowy balsam brązujący zawiera tylko składniki pochodzenia naturalnego, tworzy lekką, nie klejącą się powłokę na skórze, nie zatyka porów. Zrównoważone PH Bronzer zapewnia, że naturalna powłoka kwasowa skóry jest zachowana. Naturalne silikony nawilżają i sprawiają, że skóra jest jedwabiście gładka. 

Dzięki specjalnej formule Fake Bake Bronzer nie brudzi ubrań. Preparat można zmyć przy użyciu wody i mydła. Po zmyciu, produkt nie pozostawia na skórze żadnych śladów. W zestawie rękawiczki. 
Ma przyjemny zapach. Nie zawiera parabenów. 
Do skóry: tłustej, normalnej, suchej 

Do karnacji skóry: jasnej, średniej, ciemnej oraz z przebarwieniami 
Idealny na specjalne okazje podczas dnia.
Tego typu kosmetyki lubią zostawiać przebarwienia na dłoniach więc do zestawu dołączone są rękawiczki . 
Kosmetyk jest o gęstej konsystencji .
Kolor kosmetyku zaraz po wyciśnięciu możne wydawać się przerażająco ciemny ale po nałożeniu daje naturalny efekt opalenizny,
Tubka jest wygodna i łatwo z niej wydobyć odpowiednią ilość kosmetyku.
Ja chciałam bardzo wyrazisty efekt więc nałożyłam go trochę więcej .
Zapach jest bardzo przyjemny.
Dobrze rozsmarowany nie pozostawia smug . 
Szybko można się zorientować ,że kosmetyk się wchłania 
i trzeba go zdecydowanymi ruchami wmasować w ciało.
Używałam już wielu preparatów samoopalających 
ale ten nie jest żółty ani pomarańczowy. 
W miejscach typu kolana ,łokcie ,kostki itd nie zostawia smug.
Kilka osób pytało czy brudzi ??
Po całym dniu nie zauważyłam by brudził ubranie.
Sprawdziłam jego spieralność poprzez ubrudzenie nim starej koszulki .
Wystarczy zaprać ubrudzone miejsce mydłem lub płynem do naczyń i schodzi odrazu.
Bronzer możemy zmyć bez problemu  pod prysznicem . 
Fajnym rozwiązaniem jest ,że jeśli nawet nam coś nie wyjdzie podczas aplikacji to możemy szybko zmyć i rozpocząć od nowa.
Nie uczula i nie zmywa się nierówno poprzez pot.
Polecam aplikację kilka godzin przed wyjściem.

po:




Komentarze

  1. Zdjęcie efektu po troszkę mało pokazuje. Bardzo lubię zapachy tego typu produktów.
    Nie słyszałam jeszcze o jednodniowym balsamie opadającym, ale chętnie zobaczę jak się na mnie spisze. Aktualnie używam mgiełke z Bielendy.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja obecnie używam masła kakaowego z ziaji daje taki delikatny efekt opalenia :) ten balsam co opisujesz fajnie by się sprawdził na wyjścia na jakąś imprezę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie używałam tego bronzera, ale stosowałam podobny z Vita Liberata i również byłam b. zadowolona :)
    Pozdrawiam ,
    Malwa

    OdpowiedzUsuń
  4. wydaje się być bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. przy mojej bladej skórze boję się używać takich produktów

    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne:0 ja używam bronzera/balsamu z victoria secret :)

    little-jay999.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  7. Stety, niestety mi to nie potrzebne, ponieważ mam dość ciemną karnacje ! :)
    ALe i tak fajny post, chociaż nie skorzystam :D

    Pozdrawiam
    czesctuola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja osobiście jestem blada jak ściana, jednak nie lubię siebie w opaleniźnie, natomiast ten produkt jest niesamowity! :)
    Daje świetny rezultat. Nigdy nie słyszałam o czymś takim.
    http://ciszamysli.blogspot.nl/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja co prawda takich rzeczy nie uzywam ale efekt jest ciekawy
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

Google+ Followers