Lily Lolo - Bronzery /Sypki i Prasowany

Minerały u mnie zagościły na dobre . Zaraziłam nimi nawet moją siostrę która już zakupiła sobie zestaw podstawowy do makijażu codziennego własnie marki Lily Lolo.
Ze względu na porę roku tym razem wybrałam nieco jaśniejsze odcienie bronzera.
Sypkie kosmetyki mineralne mają to do siebie ,że można je rozjaśnić jak i przyciemnić innymi sypkimi kosmetykami mineralnymi.
Natomiast prasowane są wygodniejsze w użyty z innymi kosmetykami nie koniecznie mineralnymi ale również podczas dnia poza domem czy w podróży . Dlatego też postanowiłam sprawdzić obie wersje czy będą się uzupełniały nawzajem .
Bronzer Waikiki- jest on w sypkiej formie zamknięty w słoiczku z sitkiem tak jak pozostałe sypkie kosmetyki tej marki.
Przeznaczony jest dla osób z jasną i średnią karnacją . Kosmetyk jest o jedwabistej i lekkiej konsystencji. Dzięki czemu nie ma problemu w aplikacji. Jest to długotrwały kosmetyk . Wystarczy minimalna ilość na pędzlu aby pięknie wykonturował twarz co zapewne przeniesie się na wydajność. Nie można mu również zarzucić złej pigmentacji. Bronzer pozostawia naszą twarz muśniętą słońcem co w zimie pięknie odbija i rozjaśnia nasz makijaż .
Bronzer jak i i inne kosmetyki mineralne maja u mnie szerokie zastosowanie. Służy mi jako  bronzer,cień czasem nakładam go na szyję ramiona i dekolt.
Cena to ok 80zł

Prasowany Rozświetlający Bronzer Bronzed Illuminator- W przeciwieństwie do poprzednika jest on w formie prasowanej . I tutaj juz nie pobawimy się w mieszanie odcieni .Ale tak jak wspomniałam wcześniej jest to wygodniejsza forma użytku .
Zamknięty jest w okrągłe pudełeczko z lusterkiem . Ma lekką aksamitną formułę. Bardzo łatwy w aplikacji. Pozostawia skórę muśniętą słońcem jak jego sypki brat waikiki . Nie musimy się bać ,że zrobimy sobie nim krzywdę w postaci plam na twarzy bądź przesadnie nałożonego kosmetyku. Bardzo łatwo się rozciera i pozostawia pożądany efekt. Często go używam z podkładem płynnym z którym bez problemu współpracuje.
Podsumowując oba kosmetyki spisują się świetnie . Formę w kompakcie mam w kosmetyczce podręcznej/wyjazdowej zaś sypki służy mi do wykonywania makijażu w zaciszu domowym.

Komentarze

  1. Ten prasowany z chęcią bym wypróbowała, piękny ma kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kuszą mnie produkty z tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. W swojej kosmetyczce mam Bronzer Waikik i uważam, ze jest fantastyczny. Teraz mam w planach kupić ten prasowany.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie posiadam jeszcze nic od nich, ale produkty już jakiś czas mnie troszkę kuszą więc prędzej czy później coś do mnie od nich wpadnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dłuższego czasu śledzę ich kosmetyki, najwyższa pora zdecydować się na coś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używam bronzerów, ale kolor bardzo mi się podoba, więc może kiedyś skuszę się akurat na któryś z tych.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tak samo nie używam bronzerów, ale ten ma cudowny kolorek!

    Jull.pl - klik!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię bronzery a widze ze ten prasowany ma piękny kolor :)
    Az mam ochotę sobie go kupić !
    Pokazalas jego piękno na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fantastyczny, przydałby się:)) Głównie polega na rozświetlaczach:)
    www.justcleo.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam prasowany bronzer w odcieniu Honolulu i go uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

Google+ Followers